Tragiczny w skutkach wypadek miał miejsce w Warszawie na Alei Stanów Zjednoczonych. Peugeot 307 uderzył w betonowy filar. Kierowca zginął na miejscu. Nie miał żadnych szans na przeżycie. Siła uderzenia była tak duża że dosłownie rozpruła peugota miażdżąc przy tym kierowcę auta. Zdjęcia dobitnie pokazują że auto musiało poruszać się z bardzo dużą prędkością.
Prawdopodobnie kierowca chciał ominąć korek, wykonując manewr skrętu w lewo, który okazała się tragiczny w skutkach. Auto odbiło się od krawężnika, kierowca stracił nad nim panowanie. Auto uderzyło w solidny betonowy filar wiaduktu ul. Saskiej.
Wypadek spowodował bardzo duży korek i spore utrudnienia w ruchu. Inni uczestnicy ruchu nie odnieśli żadnych obrażeń.
Ten wypadek jest doskonałym przykładem na to że uderzenia boczne są jednymi z najniebezpieczniejszych. W aucie podczas uderzenia boczne chroni nas niewielka warstwa blachy i wzmocnień oraz ewentualnie boczne kurtyny powietrzne. Miejmy to na uwadze wykonując karkołomne akrobacje w naszych miastach pełnych latarni, słupów trakcyjnych i przydrożnych drzew.
