Prawda że ładny passat? Końcowy efekt naprawdę zachwyca! Ładny, srebrny Passat B5. A jednak auto ma swój sekret. Jest złożone z dwóch!
Tył autka granatowy przód srebrny. Piękne połączenie kolorystyczne... migomat odpalony spaw tu spaw tam, szlifierką spawy dopieścić, jeszcze tylko wnętrze i mamy nowego nie bitego Passata B5!
Trochę to przykre mieć w takim wynalazku wypadek, no ale cóż... mądry Polak po szkodzie. Po warunkiem że nasz Polkach wypadek ten przeżyje. Aż ciśnie się na usta: "handlarzu! Ochu..ałeś? Chciałbyś z rodziną takim padłem taszczyć się przez pół Polski na wakacje?"
Handlarz pewnie by odpowiedział: "To ty głupi wymusiłeś na nas handlarzach takie działanie... Z czegoś musimy żyć a w Polsce auta pokolizyjne, z dużym przebiegiem i trochę zużytym wnętrzem się nie sprzedają!"
Nasze błędne koło się zamyka... Efekty poniżej.
