Silniki FSI mają wiele zalet, dzięki którym stają się coraz bardziej popularne. Mają również jedną zasadniczą wadę, wynikającą z ich konstrukcji - umieszczenie wtryskiwacza w cylindrze powoduje, że drobinki oleju (dostające się do dolotu z odmy) zamiast być zmywane z kanałów dolotowych głowicy i zaworów przez mieszankę paliwową, osadzają się na nich tworząc czarne złogi.
W praktyce wygląda to tak (silnik Audi RS4, 60kkm przebiegu):
Efekt ? W przypadku rzeczonego RS4 zmierzone zmniejszenie mocy o ok 40KM, czyli 10%. Problem ten dotyczy wszystkich silników FSI z grupy VW, a wiec także popularnego 2.0FSI, choć borykają się z nim także inni producenci.
Jedyna marka, która nie ma problemu z tym problemu a stosuje w swoich silnikach bezpośredni wtrysk do cylindra to Toyota. Inżynierowie Toyoty przewidzieli jakie mogą być skutki braku mieszanki paliwowo powietrznej dla zaworów ssących i dodatkowo w układzie dolotowym zamontowali wtryskiwacz paliwa. Powoduje to że paliwo dociera do zaworów ssących i rozrzedza/usuwa nagar wytworzony z drobinek oleju.
źródło forumracing.pl
