I wcale nie mamy na myśli jakości wykonania bo ta wydaje się być z roku na rok gorsza...
Z okazji 50 urodzin organizacja IIHS – taki amerykański odpowiednik euroNCAP. Z tejże okazji został wykonany nietypowy crash test. Pojedynkował się klasyk – Chevrolet Bel Air z 1959 oraz Chevrolet Malibu z 2009. Crash test pokazuje postęp w dziedzinie projektowania nadwozi samochodwych.
Organizacja IIHS (Insurance Institute for Highway Safety) założono w 1959 roku. Jej celem głównym było podnoszenie bezpieczeństwa na autostradach. W latach 70-tych dodatkowo instytucja ta zaczęła prowadzić statystykę wypadków. W latach 90-tych doszły do tego próby zderzeniowe – czyli popularne Crash testy. IIHS frontalne testy zderzeniowe przeprowadza podobnie jak euroNCAP przy 64km/h. Również podczas urodzinowego crash testu obydwa Chevrolety rozpędzono do 64km/h.
Film ten dobitnie pokazuje jak bardzo na przestrzeni 50 lat zmieniło się bezpieczeństwo pojazdów. Chevrolet Malibu przeszedł test poprawnie. Kształt kabiny pasażerskiej pozostał nie zmieniony. Przednie, kontrolowane strefy zgniotu przyjęły cały impet uderzenia i pochłonęły energię. W Chevrolecie Bel Air doszło, krótko mówiąc do masakry! Auto do nie posiada na wyposażeniu pasów bezpieczeństwa, nie wspominając o poduszkach powietrznych, których w latach 50-tych jeszcze nie było! Strefa zgniotu kończy się na słupkach B. Kierowca Chevroleta Bel Air nie miał by żadnych szans na przeżycie tego uderzenia. Deska rozdzielcza wraz z kierownicą uderza go w głowę, która z kolei uderza w deformujący się dach. Słupek przedni łamie się jak zapałka.
