500 zł mandatu i 10 punktów karnych otrzymał 30-letni mistrz kierownicy jadący z prędkością 163km/h swoim Renault Scenic. I na dobrą sprawę nie było by nic w tym dziwnego gdyby nie to że jechał raczej zaśnieżonej drodze... Prędkość przekroczył o 93km/h.
I tu wprost trzeba zadać sobie pytanie: jakim idiotą trzeba być aby poruszać się z taką prędkością po zaśnieżonej i możliwe że oblodzonej drodze? Zakładamy że Pan w Scenicu nie jest żadnym kierowcą rajdowym i pojęcie latania w KJSach itd. Jest mu obce.
